Shadow spędził ponad godzinę w gnieździe Big Bear we wtorkowy wieczór, dając widzom piękną, długą możliwość obserwacji. Potem odleciał, a wkrótce potem pojawiła się Kaydee.
Kaydee wylądowała w gnieździe Wielkiego Niedźwiedzia i od razu zabrała się za układanie patyków. Shadow obserwował ją z bliska, ale gdy Kaydee zwróciła na niego uwagę, zrobiło się ostro.
Kaydee zamieniła niedzielny poranek w gnieździe Big Bear w moment, którego potrzebowali fani orłów. Po odkryciu kamery i kilku niezapomnianych przechyleniach głowy, odleciała zaledwie kilka sekund za Shadowem.
Shadow zachichotał w poranek w Big Bear, a tym razem odpowiedział mu inny orzeł. Po wspólnie spędzonej nocy Shadow i KD1 powitali świt duetem, który sprawił, że ten już niezwykły nowy zwyczaj stał się jeszcze trudniejszy do przeoczenia.
KD1 wrócił pod gniazdo Wielkiego Niedźwiedzia drugi dzień z rzędu, ale najbardziej intrygujący moment nastąpił po zachodzie słońca, gdy KD1 i Shadow usiedli na tym samym drzewie noclegowym.
Shadow wrócił do gniazda w Big Bear po trzech tygodniach, a KD1 dołączył do niego. Potem jedna czuła chwila odmieniła atmosferę całej wizyty.
Kilka godzin po śmierci Jackie KD1 zrobił coś, czego nigdy wcześniej nie widziano: oznakowany młody orzeł wylądował w gnieździe Jackie i Shadowa, a noc spędził w pobliżu Shadowa.
Jackie, ukochana bielik z Big Bear i wieloletnia partnerka Shadowa, zmarła 10 sierpnia po ponad trzech tygodniach intensywnej opieki. Jej życie pozostawiło dziedzictwo wykraczające daleko poza gniazdo.
Jackie wybudziła się z narkozy po tomografii komputerowej z kontrastem i biopsji szpiku kostnego, ale teraz zaczyna się najtrudniejszy etap: oczekiwanie na wyniki badań, które pokażą, co sprawiło, że orzeł z Big Bear jest tak poważnie chory.
