Kaydee przyleciała do gniazda w Big Bear z myślą o patykach. Po wygranej walce z upartą gałęzią, odnalazła Shadowa i wykonała jeszcze śmielszy ruch.
Przez niemal cały dzień Kaydee pojawiała się na kamerach Big Bear bez Shadowa. Dopiero o 9:06 w sobotni poranek znów pojawiła się znajoma biała głowa.
Shadow spędził ponad godzinę w gnieździe Big Bear we wtorkowy wieczór, dając widzom piękną, długą możliwość obserwacji. Potem odleciał, a wkrótce potem pojawiła się Kaydee.
Kaydee wylądowała w gnieździe Wielkiego Niedźwiedzia i od razu zabrała się za układanie patyków. Shadow obserwował ją z bliska, ale gdy Kaydee zwróciła na niego uwagę, zrobiło się ostro.
Po dniach wizyt w gnieździe, wspólnego nocowania, czyszczenia piór i porannych duetów, Shadow i Kaydee osiągnęli nowy etap. Biolog zajmujący się ptakami drapieżnymi, który pomagał obrączkować Kaydee, mówi teraz, że bieliki z Big Bear najwyraźniej tworzą więź pary.
Shadow zachichotał w poranek w Big Bear, a tym razem odpowiedział mu inny orzeł. Po wspólnie spędzonej nocy Shadow i KD1 powitali świt duetem, który sprawił, że ten już niezwykły nowy zwyczaj stał się jeszcze trudniejszy do przeoczenia.
KD1 wrócił pod gniazdo Wielkiego Niedźwiedzia drugi dzień z rzędu, ale najbardziej intrygujący moment nastąpił po zachodzie słońca, gdy KD1 i Shadow usiedli na tym samym drzewie noclegowym.
Shadow wrócił do gniazda w Big Bear po trzech tygodniach, a KD1 dołączył do niego. Potem jedna czuła chwila odmieniła atmosferę całej wizyty.
Kilka godzin po śmierci Jackie KD1 zrobił coś, czego nigdy wcześniej nie widziano: oznakowany młody orzeł wylądował w gnieździe Jackie i Shadowa, a noc spędził w pobliżu Shadowa.
Jackie, ukochana bielik z Big Bear i wieloletnia partnerka Shadowa, zmarła 10 sierpnia po ponad trzech tygodniach intensywnej opieki. Jej życie pozostawiło dziedzictwo wykraczające daleko poza gniazdo.
