Fiona odbyła jedną ze swoich najodważniejszych nocnych wizyt w gnieździe orłów w Big Bear, a Jackie zareagowała z taką szybkością, że nie pozostawiła wątpliwości, kto strzeże Sandy i Luny.
W nocy 11 maja 2026 roku wiewiórka latająca z San Bernardino pojawiła się kilkakrotnie w pobliżu gniazda Jackie i Shadow. Wizyty zaczęły się od cichego poruszania się w ciemności, a następnie szybko przerodziły się w dziką sekwencję uderzeń skrzydłami, szybkich ucieczek, porozrzucanych patyków i jednego bardzo dramatycznego upadku z gniazda.
Do końca nocy Fiona przetrwała ostrzeżenie Jackie, uniknęła nagłego upadku, wróciła ponownie i mimo wszystko zdołała wymknąć się z niebezpieczeństwa. Kruki i jastrzębie mogą rządzić listą dziennych zagrożeń, ale po zmroku Fiona wnosiła własną, małą burzową chmurę chaosu.
Oglądaj na żywo <—— kamery gniazda i podejścia
Jackie usłyszała ruch, zanim Fiona dotarła do gniazda
Pierwszy sygnał kłopotów pojawił się, gdy Jackie usłyszała coś blisko gniazda. Nie mogła od razu dostrzec, co się porusza w pobliżu, ale wiedziała, że coś tam jest.
Sandy nie spała i obserwowała gniazdo, gdy nocny gość zbliżał się coraz bardziej. Wtedy Fiona wspięła się po pniu drzewa i dotarła do granicy terytorium Jackie.
Jackie zareagowała natychmiast.
Jednym potężnym uderzeniem skrzydła odgoniła Fionę od gniazda. Instynkty lotopałanki natychmiast przejęły kontrolę i Fiona rzuciła się w ciemność, szybując w bezpieczne miejsce, zanim Jackie mogła zrobić coś więcej.
Ucieczka nie była szczególnie cicha. Gdy Fiona wylądowała, wydała z siebie dźwięk z dołu, dodając głośny, mały protest na zakończenie swojego nagłego zniknięcia. To był idealny moment w stylu Fiony: odważne wejście, uderzenie orła, powietrzna ucieczka i na koniec seria wiewiórczych komentarzy dochodzących spod gniazda.
Otrzymuj takie aktualizacje bezpośrednio na swoją skrzynkę odbiorczą. Zapisz się do naszego newslettera.🦅
Fiona wróciła i poszła szukać resztek jedzenia
Chwilę później Fiona wróciła.
Tym razem przemieszczała się wzdłuż lewej strony gniazda, przeszukując patyki przy barierce w poszukiwaniu resztek jedzenia. Jackie znów ją usłyszała i stała się czujna, z rozpostartymi skrzydłami na wypadek, gdyby latająca wiewiórka podeszła zbyt blisko.
Sandy i Luna również zauważyły ruch. Oba orlęta spojrzały w stronę Fiony, gdy ta manewrowała między gałązkami, ostrożnie przesuwając się wzdłuż krawędzi gniazda w ciemności.
Wtedy samo gniazdo stało się częścią dramatu.
Fiona nadepnęła na patyk, który nagle się przewrócił. W jednej chwili Fiona i patyk wypadli za burtę. Fiona bezpiecznie odskoczyła, ale patyk spadł aż na ziemię z głośnym hukiem.
To było o włos, a umiejętność latania Fiony znów okazała się kluczowa. Już raz udało jej się uciec przed Jackie, a teraz uniknęła nagłego upadku z gniazda.
Jackie była gotowa, gdy Fiona znów wróciła
Nawet po uderzeniu skrzydłem i strachu wywołanym spadającym patykiem, Fiona wróciła po raz trzeci.
Tym razem wylądowała bezpośrednio na gnieździe. Jackie nie traciła czasu. Natychmiast podbiegła do gniazda i przegoniła Fionę, zanim wiewiórka zdążyła się zadomowić lub kontynuować żerowanie.
Fiona znów pomknęła przed siebie, udowadniając, że jej nocna szybkość jest równie ważna jak umiejętność szybowania.
Po odejściu Fiony, Jackie podniosła z gniazda mały patyk. Patyk na chwilę utknął jej w dziobie, ale udało jej się go uwolnić. Sandy i Luna były blisko siebie w pobliżu, obserwując, jak Jackie stoi nad nimi po kolejnych przerwach.
Dla orląt była to kolejna nocna lekcja życia w gnieździe: nie każdy gość ma skrzydła jak kruk czy szpony jak jastrząb. Czasami kłopoty pojawiają się pod postacią maleńkiej polatuchy o doskonałym wyczuciu czasu i fatalnych manierach.
Sandy i Luna ponownie się uspokoiły po wizytach Fiony
Kiedy Fiona odeszła, Jackie wróciła na przednią część gniazda. Zrobiła opróżnienie wola i pozostała w pobliżu, podczas gdy Sandy i Luna ponownie się ułożyły.
Gniazdo w końcu ucichło po nocy pełnej ruchu. Fiona wspięła się na drzewo, przetrwała uderzenie skrzydłem od Jackie, sfrunęła, wróciła, żeby żerować, zsunęła się przez spadający patyk, ponownie uciekła, a mimo to podjęła jeszcze jedną odważną próbę, zanim Jackie ją przegoniła.
To była krótka chwila w długim sezonie gniazda orłów w Big Bear, ale zawierała wszystko, co sprawia, że to gniazdo jest tak nieprzewidywalne: wyostrzone instynkty, szybkie reakcje, dzikich gości oraz nieustanną pracę nad ochroną dwóch rosnących orląt.
Na końcu Jackie wciąż trzymała gniazdo. Sandy i Luna były bezpieczne. Fiona przeżyła, by polecieć kolejnej nocy.
A gdzieś poniżej gniazda, jedna wyjątkowo uparta polatucha przekonała się po raz kolejny, że Jackie nie przesypia wizyt intruzów.
Friends of Big Bear Valley umożliwiają to doświadczenie z kamerą na żywo. Nagranie wideo zostało zarejestrowane przez Lady Hawk na YouTube.
FAQ
Kim jest Fiona w gnieździe orłów w Big Bear?
Fiona to imię używane dla polatuchy widywanej w okolicach gniazda orłów Jackie i Shadow w Big Bear. Jest znana z nocnych wizyt w pobliżu gniazda.
Co się stało z Fioną w gnieździe orłów w Big Bear?
Fiona kilkakrotnie odwiedziła gniazdo nocą. Podczas jednej z wizyt Jackie uderzyła ją skrzydłem, a później Fiona stanęła na patyku, który się przewrócił i wypadł z gniazda, podczas gdy Fiona bezpiecznie odskoczyła.
Czy Jackie uderzyła Fionę swoim skrzydłem?
Tak. Jackie zareagowała szybko, gdy Fiona wspięła się w pobliże gniazda i odpędziła ją uderzeniem skrzydła.
Czy Fiona wypadła z gniazda orłów w Big Bear?
Fiona przesadziła, gdy kij, na którym stała, przechylił się, ale zdołała bezpiecznie odskoczyć. Kij spadł na ziemię z głośnym hukiem.
Czy Sandy i Luna były obudzone podczas wizyty Fiony?
Tak. Sandy i Luna zauważyły ruch Fiony podczas nocnych wizyt i spojrzały w kierunku aktywności w pobliżu gniazda.
Dlaczego Jackie goniła Fionę?
Jackie pogoniła Fionę, ponieważ latająca wiewiórka podeszła zbyt blisko gniazda, w którym odpoczywały Sandy i Luna. Jackie zareagowała ochronnie i trzymała Fionę z dala od orląt.
