W Sydney Olympic Park 13 sierpnia 2026 roku działo się naprawdę sporo, gdy dwa malutkie bieliki osiągnęły zupełnie różne kamienie milowe w gnieździe. Dla świeżo wyklutego bielika SE37 pierwszy dzień poza skorupką przyniósł nawet szybką lekcję tego, jak trudne mogą być te małe nóżki.
Wideo nagrane i udostępnione przez Bea’s Binoculars na YouTube.
Oglądaj na żywo <— Kamera na gniazdo bielika morskiego w Sydney Olympic Park.
Bielik SE37 rozpoczyna pracowity pierwszy dzień
Lady odpoczywała nad SE37 i pozostałym jajem, zanim wstała, by odsłonić oboje młodych razem w misie gniazda. SE37 siedział wyprostowany obok drugiego jaja, na którym wyraźnie było widać pęknięcie – SE38 wciąż intensywnie pracował w środku. SE37 był wyprostowany, czujny i już zaczął odkrywać, co potrafi. Puchaty pisklak popiskiwał, rozciągał swoje maleńkie skrzydła, otwierał dziób i przesuwał się po misie gniazda, próbując utrzymać te jeszcze nowe nóżki pod sobą.
Obok SE37 leżało drugie jajo, na którego skorupce wyraźnie widoczny był już otwór. Wokół pęknięcia można było dostrzec delikatne ruchy, gdy SE38 kontynuował wysiłki od środka. Te dwa rodzeństwa tworzyły niezwykły obrazek. Jedno z nich dopiero co zakończyło trudną podróż przez skorupkę, podczas gdy drugie wciąż pozostawało w swoim własnym jajku.
Otrzymuj takie aktualizacje na swoją skrzynkę mailową. Zapisz się do naszego newslettera. 🐣
SE38 nadal działa wewnątrz jaja
Postępy przy SE38 dodały jeszcze więcej emocji do już i tak intensywnego dnia w Sydney Olympic Park. Lady złożyła drugie jajo 6 lipca, trzy dni po tym, jak pojawiło się jajo, z którego wykluło się SE37. Teraz, gdy bielik SE37 przyzwyczajał się do życia w otwartym gnieździe, oznaki aktywności wewnątrz pozostałego jaja wskazywały, że SE38 rozpoczął własny, ostatni etap przed wykluciem.
Wykluwanie się może zająć trochę czasu od momentu pojawienia się pierwszego pęknięcia, dlatego każdy drobny ruch wokół otworu był kolejnym sygnałem pracy odbywającej się wewnątrz skorupki. Na razie SE38 pozostawało bezpiecznie schowane w środku, podczas gdy jego starsze rodzeństwo kontynuowało swoje czynności zaledwie kilka centymetrów dalej.
Lunch podany dla SE37
Niedługo potem uwaga przeniosła się z wykluwania na jedno z innych ważnych zadań dnia: jedzenie. Lady zaczęła odrywać drobne kawałki ryby i ostrożnie podawać je SE37. Pisklę uniosło głowę w jej stronę i przyjęło kilka małych porcji, ponownie sięgając w górę, gdy Lady przygotowywała kolejne kęsy.
Dla tak świeżo wyklutego pisklęcia nawet jedzenie wymagało koordynacji. SE37 wciąż wyglądał na trochę niepewnego, gdy wyciągał się po pokarm, ale młode cały czas było zainteresowane posiłkiem i nadal przyjmowało kęsy od Lady. To był czuły obraz kolejnego wczesnego etapu w życiu bielika morskiego SE37. Jeszcze niedawno pisklę znajdowało się w jajku. Teraz siedziało już w zagłębieniu gniazda, patrzyło w górę na Lady i uczyło się, jak wygląda pora karmienia.
Krótka lekcja, jak trzymać stopy na ziemi
Po obiedzie Lady ponownie skupiła się na gnieździe. Przesuwała kawałki materiału wokół misy, podczas gdy SE37 obserwował wszystko z dołu. Wtedy te nowe nogi napotkały drobny problem. Gdy SE37 spojrzał w górę, pisklę przechyliło się za bardzo i przewróciło, ostatecznie lądując na plecach. Przez kilka zabawnych chwil dwie maleńkie stópki sterczały w powietrzu, a SE37 ćwierkał i próbował wymyślić, jak znów stanąć na nogi.
Odwrócona pozycja nie trwała długo. SE37 w końcu zdołał się przewrócić z powrotem i wrócić do znacznie bardziej godnej pozycji w gnieździe. To była zabawna chwila, ale też trafne przypomnienie, jak bardzo wszystko było jeszcze nowe. Równowaga, poruszanie się, jedzenie i samo przemieszczanie się po gnieździe to umiejętności, które SE37 dopiero zaczynał ćwiczyć.
Samica troskliwie układa oba małe bieliki morskie z powrotem w gnieździe
Kiedy lunch i krótka przepychanka dobiegły końca, Lady kontynuowała opiekę nad swoim pisklęciem i misą gniazda. W pewnym momencie pochyliła się w stronę dzioba SE37 i wydawało się, że usuwa mały kawałek jedzenia lub zanieczyszczenie. Wkrótce ostrożnie ponownie usiadła nad swoim pisklęciem i nakłutym jajkiem.
Pod skrzydłami Lady, dwa rodzeństwa były na zupełnie różnych etapach rozwoju. Bielik SE37 spędził swój pierwszy pełny dzień, ucząc się o jedzeniu, równowadze i świecie poza skorupą. Obok niego SE38 wciąż robił postępy, pozostając jeszcze w jajku. W Sydney Olympic Park jedno małe pisklę bielika odkrywało życie na zewnątrz, podczas gdy drugie dopiero do niego zmierzało.
EagleCAM / BirdLife Australia Southern NSW umożliwia to doświadczenie z kamerą na żywo.
FAQ
Jak szybko pisklęta bielika zaczynają jeść po wykluciu?
Pisklęta bielika mogą zacząć przyjmować drobne kawałki pokarmu wkrótce po wykluciu. Samica bielika podała malutkie porcje jedzenia pisklęciu SE37 już w jego pierwszym pełnym dniu poza jajkiem, a pisklę z powodzeniem zjadło kilka kęsów.
Czy to normalne, że świeżo wyklute pisklę bielika jest chwiejne?
Tak. Świeżo wyklute pisklęta dopiero rozwijają siłę i koordynację, dlatego mogą wydawać się niepewne, gdy podnoszą głowę, poruszają się po gnieździe i próbują utrzymać równowagę. Krótki upadek SE37 na plecy był dobrym przykładem tego, jak nowe były jeszcze te ruchy.
Co oznacza ruch przy dziurce w skorupce?
Ruch wokół dziurki w skorupce może świadczyć o tym, że pisklę nadal aktywnie pracuje od środka. Wykluwanie się to stopniowy proces, a pisklę może odpoczywać pomiędzy okresami aktywności, kontynuując otwieranie skorupki.
Jak długo może trwać wykluwanie się pisklęcia bielika od momentu pojawienia się pierwszego pęknięcia skorupki?
Proces ten może trwać wiele godzin, a czas wykluwania różni się w zależności od pisklęcia. Widoczne pęknięcie nie oznacza, że pisklę natychmiast się wykluje, ponieważ wykluwanie wymaga zarówno wysiłku, jak i odpoczynku.
Dlaczego Lady wciąż wysiaduje SE37, gdy SE38 się wykluwa?
Lady nadal okrywa gniazdo, ponieważ zarówno świeżo wyklute pisklę, jak i jajko z pękającą skorupką wciąż potrzebują ciepła i ochrony. Może wysiadywać SE37, jednocześnie utrzymując SE38 w odpowiedniej temperaturze podczas procesu wykluwania.
