Doczekaliśmy się w końcu pęknięcia jaja bielika australijskiego w Sydney! Po raz pierwszy zauważono je o 7:23 rano 12 sierpnia 2026 roku w Sydney Olympic Park. Do 10:24 rana w otworze pojawiło się coś nowego: fragment skorupki poruszał się, gdy pisklę pracowało od środka.
Obserwuj Lady i Dad na żywo dzięki kamerze internetowej na gnieździe bielika w Sydney Olympic Park.
Pisklę bielika z Sydney daje oznaki ruchu wewnątrz jaja
Lady siedziała na dwóch jajach, a samiec stał tuż za nią. Trzymał się wyjątkowo blisko, jakby przeczuwał, że dzieje się coś ważnego. Cała scena przypominała oczekiwanie na narodziny dziecka. Samica spokojnie wysiadywała jaja, podczas gdy samiec krążył w pobliżu, nerwowy, czujny i nie do końca pewny, gdzie powinien się znaleźć. Samiec emanował tą samą niespokojną energią, stojąc tuż za Lady.
Wtedy tata podszedł do niej i wsunął jedną stopę częściowo pod Lady. To był wystarczający impuls, by Lady wstała z jajek. Właśnie wtedy pisklę wreszcie stało się wyraźnie widoczne: mała dziurka w jednej skorupce z klapką wciąż przyczepioną do krawędzi. Wtedy klapka się poruszyła. Coś wyraźnie działo się wewnątrz jajka. Po tylu tygodniach patrzenia na dwie nieruchome skorupki schowane pod Lady i tatą, ten drobny ruch nagle wydawał się ogromny.
Otrzymuj takie aktualizacje na swoją skrzynkę mailową. Zapisz się do naszego newslettera. 🐣
Tata wprowadza się właśnie wtedy, gdy zaczyna się robić ciekawie
Chwilę później tata wszedł do misy gniazda, by przejąć opiekę. Jeszcze przed chwilą małe pisklę było w centrum uwagi. Za moment ogromne ciało taty pojawiło się nagle, gdy ustawił się nad jajami i całkowicie je przykrył. Samica odeszła, zostawiając tatę siedzącego na lęgu, i tak oto pisklę znów zniknęło pod nim.
Pierwsze pęknięcie skorupki zauważono już wcześniej tego ranka. Jednak o 10:24 pojawiło się coś nowego: ruch przy samym otworze. Chwilę później jajko zniknęło pod tatą, ale ta poruszająca się klapka zdradziła nam już wiele. Pisklę w środku aktywnie pracowało nad wykluciem się z jajka.
Jedno małe „pip” zmienia wszystko
Pisklę jeszcze nie wydostało się ze skorupki i nie ma powodu, by oczekiwać, że reszta lęgu nastąpi od razu. Wykluwanie może trwać wiele godzin. W tym czasie okresy aktywności i odpoczynku są naturalną częścią procesu, gdy pisklę pracuje od środka jaja.
Na razie najważniejsza wiadomość jest cudownie prosta: skorupka się otworzyła, klapka się porusza, a wewnątrz jednego z jaj Lady i Taty mały bielik morski pracuje nad kolejnym krokiem. W miarę postępu wykluwania będzie jeszcze wiele do opowiedzenia, ale ten moment należy do pisklęcia bielika morskiego z Sydney, które w końcu zamieniło tygodnie oczekiwania w coś, co naprawdę mogliśmy zobaczyć.
Pojawiło się pierwsze pęknięcie skorupki, jajko się porusza, a jeden malutki bielik już zaczyna wydostawać się na świat.
EagleCAM / BirdLife Australia Southern NSW udostępnia to doświadczenie z kamerą na żywo. Nagranie wideo zarejestrowane i udostępnione na YouTube przez Bea’s Binoculars.
FAQ
Czym jest „pip” w jajku bielika?
Pierwszy widoczny otwór lub pęknięcie w skorupce jaja bielika z Sydney, zwany „pip”, to moment, gdy pisklę rozpoczyna proces wykluwania. Pisklę wykorzystuje tymczasową strukturę zwaną zębem jajowym, aby przebić się przez skorupkę od środka.
Ile czasu potrzebuje bielik, aby się wykluć po pojawieniu się pierwszego pęknięcia skorupki?
Nie ma dokładnego odliczania czasu od momentu pojawienia się pęknięcia skorupki. Według wskazówek dotyczących Bielika Białobrzuchatego wykluwanie może trwać około 12 godzin, a okresy, w których nie widać wyraźnych zmian, są normalną częścią tego procesu, gdy pisklę odpoczywa pomiędzy kolejnymi próbami.
Czy pisklę bielika z Sydney Olympic Park już się wykluło?
Nie na chwilę obecną. O godzinie 10:24, 12 sierpnia, pisklę wciąż znajdowało się w jajku, ale na skorupce było już wyraźne pęknięcie i widoczny ruch przy otworze. Oczekiwanie na wyklucie trwa w najlepsze.
