Na początku małe pisklę bielika, SE38, miało trudności z jedzeniem, nawet gdy pokarm znajdował się tuż przed jego dziobem. Matka, Lady, miała przygotowany kąsek i pochylała się w stronę młodszego pisklęcia, ale zamiast chętnie po niego sięgnąć, SE38 wahało się, odsuwało lub opuszczało głowę.
Dla każdego, kto ostatnio obserwował gniazdo w Sydney Olympic Park, to wahanie było boleśnie znajome.
Jego rodzeństwo, SE37, stało się bardziej dominującym pisklęciem podczas karmienia, a powtarzające się dziobanie przez rodzeństwo sprawiło, że ostatnie posiłki były szczególnie trudne dla SE38. Teraz, nawet gdy zbliżający się dziób należy do Lady i niesie jedzenie zamiast uderzenia, młodsze pisklę wydaje się niepewne.
Ale Lady nie przestaje próbować. Raz za razem. I w końcu coś zaczyna się zmieniać.
Wideo nagrane i udostępnione przez SK Hideaways na YouTube.
Oglądaj na żywo ← Kamera na gniazdo bielika w Sydney Olympic Park.
Pisklę bielika SE38 ma trudności z jedzeniem, a Lady nieustannie próbuje pomóc
Karmienie zaczyna się od starszego pisklęcia, SE37, które wygląda na znacznie bardziej swobodne przy jedzeniu. Gdy Lady podaje kęs, SE37 reaguje natychmiast. Dla SE38 sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Młodsze pisklę bielika wydaje się ostrożne za każdym razem, gdy dziób zbliża się w jego stronę. Nawet gdy Lady przynosi jedzenie, pisklę często szybko się uchyla lub wycofuje, zamiast wyciągać się po pokarm, jak wszyscy obserwujący by tego oczekiwali. To sprawia, że cała sytuacja jest nieco niepokojąca.
Lady nie przestaje karmić SE37, ani nie ingeruje w hierarchię rodzeństwa tak, jak zrobiłby to ludzki rodzic. To dzikie ptaki, które kierują się zachowaniami wykształconymi przez niezliczone pokolenia.
To, co robi Lady, to wciąż daje SE38 kolejne szanse.
Ona przynosi jedzenie do dzioba małego pisklęcia, czeka, próbuje ponownie i za każdym razem, gdy pojawia się okazja, podaje kolejne kęsy. Stopniowo te momenty zaczęły mieć znaczenie.
Otrzymuj takie aktualizacje bezpośrednio na swoją skrzynkę. Zapisz się do naszego newslettera. 🐣
Jeden kęs zmienia sposób karmienia
W końcu SE38 bierze jeden kęs. Potem kolejny. Zmiana nie jest od razu spektakularna. Nie następuje natychmiastowa przemiana z nieśmiałego pisklęcia w najodważniejszego orlątka w gnieździe. Zamiast tego, pewność siebie zdaje się powracać z każdym kolejnym kęsem.
Podczas karmienia SE38 zaczął reagować szybciej, gdy Lady podawała jedzenie. Mała główka uniosła się. Dziób wysunął się do przodu. Kęsy, które pisklę jeszcze chwilę wcześniej wahało się przyjąć, nagle zaczęły znikać.
Dla tych, którzy z niepokojem obserwowali, jak młodsze pisklę bielika zmaga się z jedzeniem podczas karmienia, każdy udany kęs wydaje się ogromnym osiągnięciem. A Lady nie przestaje próbować. To, co zaczęło się od karmienia pełnego wahania, stopniowo przerodziło się w coś znacznie bardziej uspokajającego: SE38 jadł.
Dlaczego SE37 i SE38 rywalizują o pokarm
SE37 i SE38 wykluły się w odstępie niecałych 25 godzin – SE37 pojawił się jako pierwszy 13 sierpnia, a SE38 dołączył 14 sierpnia. Mimo tak niewielkiej różnicy czasu, SE37 stał się bardziej dominującym z rodzeństwa podczas ostatnich karmień.
Rywalizacja między rodzeństwem została udokumentowana u bielika białobrzuchego. Opublikowane badanie dotyczące tego gatunku wskazuje, że rywalizacja między pisklętami, a nawet zabójstwo rodzeństwa, mogą się zdarzać, choć badacze nie zaobserwowali tego w gnieździe z dwoma pisklętami, które obserwowali. W tym gnieździe samica rozdzielała pokarm między oba pisklęta i oba ostatecznie opuściły gniazdo.
To rozróżnienie ma znaczenie podczas obserwowania SE37. Łatwo przypisać ludzkie motywy temu, co dzieje się w gnieździe, zwłaszcza gdy jedno puchate pisklę wielokrotnie dziobie drugie. Jednak SE37 nie jest „złośliwy” w ludzkim rozumieniu tego słowa.
Rywalizacja o pokarm między pisklętami to instynktowne zachowanie. To nie sprawia, że takie sceny są łatwiejsze do oglądania. Zmienia jednak nasze postrzeganie tych sytuacji.
Potem SE38 pokazuje trochę charakteru
Kiedy w końcu trochę jedzenia trafia do SE38, widzowie otrzymują kolejny pozytywny sygnał. Pisklę, które przez większość karmienia wycofywało się, nagle nabiera pewności siebie i zadaje kilka delikatnych kuksańców w stronę SE37.
A tym razem? SE37 nie odpowiada od razu w ten sam sposób.
To krótka chwila, ale ciekawa. Nie oznacza to, że hierarchia między rodzeństwem zniknęła, a tym bardziej nie gwarantuje, że kolejne karmienia będą łatwe. SE37 nadal pozostaje bardziej dominującym pisklęciem na tym etapie.
Ale SE38 wyraźnie wciąż uczestniczy w wydarzeniach. Młodszy orlik je, reaguje na swojego rodzeństwo i pokazuje ten charakterystyczny błysk pod całą tą białą puchatą okrywą. Po tak trudnym początku posiłku widok tej małej główki, która znów się podnosi, ma znacznie większe znaczenie niż zwykle.
Pani wciąż znajduje nowe możliwości dla SE38
Być może najbardziej uderzającym elementem karmienia nie jest żaden dramatyczny moment. To powtarzalność. SE38 się waha. Lady podaje ponownie. SE38 nie wykorzystuje okazji. Lady znajduje kolejną. Kęs w końcu znika. Potem pojawia się następna szansa.
Nazwanie tego „zachętą” nadaje scenie ludzką interpretację emocjonalną, której nie możemy udowodnić. To, co może pokazać kamera, to wytrwałość: Lady nadal podaje pokarm SE38, zamiast zakończyć wysiłki po kilku nieudanych próbach.
I tym razem ta wytrwałość się opłaca. Pod koniec karmienia małe pisklę, które wcześniej bało się sięgnąć po jedzenie w kierunku zbliżającego się dzioba, z powodzeniem przyjmuje pokarm. W przypadku gniazda, które ostatnio dostarczyło widzom wielu trudnych chwil, warto oglądać to aż do samego końca.
Trudna strona obserwowania, jak dzikie bieliki dorastają
Kamerki w gniazdach dają nam niezwykły wgląd w życie dzikich zwierząt, ale nie gwarantują, że wszystko, co zobaczymy, będzie dla nas łatwe do oglądania.
Bieliki białobrzuche żywią się rybami oraz innymi wodnymi zwierzętami, wychowują pisklęta wysoko nad ziemią i mierzą się z taką samą konkurencją, niepewnością oraz presją przetrwania, jaką doświadczały na długo przed skierowaniem kamery na ich gniazdo. Gatunek ten najczęściej poluje na wodne ofiary, w tym ryby, a pary wykorzystują duże gniazda z gałęzi przez kolejne sezony lęgowe.
Aparat pozwala nam po prostu obserwować to życie z dużo bliższej perspektywy. Czasem oznacza to podglądanie, jak dwoje malutkich rodzeństwa śpi przytulonych do siebie. Innym razem możemy zobaczyć, jak ze sobą rywalizują.
A czasem oznacza to spędzenie całego karmienia z nadzieją, że jedno małe pisklę podniesie głowę jeszcze choć raz.
26 sierpnia zrobił to SE38.
Wtedy wzięło kęs.
I jeszcze jedno.
Na razie to jest chwila, którą warto zachować w pamięci.
EagleCAM / BirdLife Australia Southern NSW umożliwia to wyjątkowe doświadczenie z kamerą na żywo.
Najczęściej zadawane pytania
Dlaczego SE38 niechętnie je?
Podczas ostatnich karmień SE37 był bardziej dominującym pisklęciem i wielokrotnie dziobał lub „szturchał” SE38. Podczas karmienia 26 sierpnia SE38 wydawał się niepewny, nawet gdy Lady zbliżyła się z jedzeniem. Nie możemy dokładnie wiedzieć, co czuje pisklę, ale zachowanie widoczne na kamerze wyraźnie pokazuje wahanie w obecności zbliżającego się dzioba.
Czy SE37 krzywdzi SE38, bo jest złośliwy?
Nie ma powodu, aby interpretować zachowanie SE37 przez pryzmat ludzkich pojęć, takich jak złośliwość czy okrucieństwo. Rywalizacja między rodzeństwem została udokumentowana u bielików australijskich i może obejmować konkurencję o pokarm.
Czy SE38 w końcu zjadł?
Tak. Lady wielokrotnie podawała pokarm, a SE38 w końcu zaczął przyjmować kęsy z większą pewnością. Młodsze pisklę zjadło porządny posiłek podczas karmienia pokazanego na nagraniu.
Co oznacza „bonking” w gniazdach orłów?
„Bonking” to potoczne określenie często używane przez obserwatorów kamer gniazdowych na opisanie dziobania lub uderzania się piskląt orłów. Może to być element rywalizacji między rodzeństwem i ustalania hierarchii wśród młodych w lęgu.
W jakim odstępie czasu wykluły się SE37 i SE38?
SE37 i SE38 wykluły się w odstępie krótszym niż 25 godzin. SE37 po raz pierwszy został zauważony całkowicie poza skorupą wcześnie rano 13 sierpnia, a SE38 dołączył do niego wcześnie rano 14 sierpnia.
