19 sierpnia 2026 roku, około 70 mil morskich od brzegu, na wschód od Newcastle w Anglii, rozegrała się akcja ratunkowa płomykówki. Wyczerpana płomykówka wielokrotnie próbowała dolecieć do żaglowca British Army Fujitsu British Soldier, trzykrotnie wpadając do morza, zanim w końcu opadła z sił na pokładzie. To, co zaczęło się od desperackiego lądowania, szybko przerodziło się w skoordynowaną akcję ratunkową, by bezpiecznie sprowadzić Little Regina na ląd.
Akcja ratunkowa płomykówki na środku morza
Żeglarze na pokładzie Fujitsu British Soldier brali udział w wyścigu RORC Round Britain and Ireland Race na dystansie 1 805 mil morskich. Ich podróż niespodziewanie zyskała bardzo nietypowego pasażera. Daleko od pól uprawnych i nieużytków, gdzie płomykówka ma swoje naturalne miejsce, obok jachtu pojawiła się wyczerpana sowa. Zaczęła rozpaczliwie szukać miejsca—jakiegokolwiek—by wylądować.
Jej pierwszym wyborem była głowa jednego z członków załogi, ale nie utrzymała się na niej. Następnie spróbowała wylądować na szczycie masztu, lecz wkrótce znalazła się w wodzie. Sowa wpadła do morza trzy razy, próbując dostać się na jacht. Za każdym razem załoga obawiała się, że ją straciła. Za każdym razem sowa walczyła, by wrócić w stronę łodzi. W końcu dotarła na boczny pokład i osunęła się z wyczerpania, nie mając już siły na kolejne próby. Marynarze okryli ją ręcznikiem i przenieśli w bezpieczne miejsce, zastanawiając się, co dalej zrobić.
Początkowo nazwali swojego małego pasażera na gapę Mały Reg, zapożyczając przydomek tradycyjnie używany przez żołnierzy w pułku sierżanta Marka Petherbridge’a. Gdy odkryli, że ich nowa towarzyszka jest samicą, Mały Reg stał się Małą Reginą. Po wszystkim, co musiała przejść, by dotrzeć na ten pokład, Mała Regina już zdążyła zapisać się w historii.
Otrzymuj takie aktualizacje bezpośrednio na swoją skrzynkę. Zapisz się do naszego newslettera. 🦉
Dlaczego morze było tak niebezpieczne dla tego płomykówki
Dla ptaka morskiego lądowanie na wodzie może być czymś zupełnie zwyczajnym. Dla płomykówki to zupełnie inne ryzyko. Płomykówki słyną z niezwykle cichego lotu. Ich miękkie, wyspecjalizowane pióra tłumią dźwięki podczas polowania, ale to samo upierzenie nie jest szczególnie wodoodporne. Gdy pióra nasiąkną wodą, lot staje się mniej wydajny — to szczególnie poważny problem dla ptaka już wyczerpanego i daleko od lądu.
To sprawiało, że każda kolejna próba Reginy była coraz bardziej niebezpieczna. Już miała trudności, gdy dotarła do Fujitsu British Soldier, a każde zanurzenie przemoczyło pióra stworzone do cichego lotu nad polami, a nie do wielokrotnych kąpieli w Morzu Północnym. Sędziowie wyścigu później stwierdzili, że kolejne zanurzenie lub długotrwały deszcz mogłyby pozbawić ją szans na przeżycie.
Otoczenie tylko pogarszało sytuację. Płomykówki zwykle polują nisko nad otwartą wsią i nieużytkami porośniętymi trawą, nasłuchując ruchów drobnych ssaków poniżej. Tutaj nie było skraju pola, nie było słupków ogrodzeniowych ani pobliskiej, osłoniętej stodoły. Była tylko otwarta woda — i jedna płynąca żaglówka. Ten pokład stał się jej jedyną szansą na lądowanie.
Jak ta płomykówka znalazła się 70 mil od brzegu?
Nikt nie wie na pewno, jak płomykówka znalazła się tak daleko od lądu, ale Barn Owl Trust przedstawiło wiarygodne wyjaśnienie. Pracownik ds. ochrony przyrody, James Stannard, zasugerował, że Regina mogła odpoczywać na pokładzie kutra rybackiego, gdy ten stał jeszcze w porcie. Jeśli później statek wypłynął w morze z ukrytą na pokładzie sową, mogła zostać wyniesiona na otwarte wody, zanim w końcu wzbiła się w powietrze. Na razie pozostaje to jednak tylko teorią, a nie potwierdzonym elementem jej podróży.
To jednak pomaga wyjaśnić inaczej zagadkowe miejsce. Brytyjskie płomykówki należą do krajobrazu łąk, pól uprawnych i innych otwartych siedlisk, gdzie nie brakuje zdobyczy. To doskonali lotnicy, ale nic w ich codziennym życiu nie przygotowuje ich na dziesiątki mil otwartego morza. Gdy Regina dostrzegła Fujitsu British Soldier, jacht zaoferował jej coś, czego nie mogła dać woda: stałe miejsce, na którym mogła postawić nogi. Po wielu milach otwartego morza ten niewielki fragment pokładu nagle stał się wszystkim.
Akcja ratunkowa płomykówki: z jachtu na łódź ratunkową
Zabranie Reginy na pokład rozwiązało najpilniejszy problem, ale marynarze wciąż mieli przed sobą jedno dość poważne wyzwanie. Znajdowali się w trakcie nieprzerwanego wyścigu dookoła Wielkiej Brytanii i Irlandii, a na dole jachtu odpoczywała wyczerpana płomykówka. Barn Owl Trust skontaktowało załogę z Marine and Wildlife Rescue. Już następnego dnia mieli plan, jak bezpiecznie przetransportować Reginę z jachtu do specjalistycznej opieki.
Czerwona łódź ratunkowa podpłynęła obok Fujitsu British Soldier, gdy obie jednostki płynęły przez wodę. Załogi wyrównały prędkość i przekazały na żaglówkę dużą białą klatkę transportową. Jeden z marynarzy zaniósł ją pod pokład i przygotował miękkie posłanie z szarych koców w środku. Regina została ostrożnie wyjęta z czerwonej torby i ułożona w transporterze. Po wszystkim, co musiała przejść, by dotrzeć na jacht, ta część jej podróży była wręcz zaskakująco spokojna. Miękkie koce i troskliwe ręce zastąpiły chaos otwartego morza, gdy marynarz poniósł ją z powrotem na pokład.
Łódź ratunkowa ponownie podpłynęła blisko, a marynarz przekazał Reginę w ręce czekającej załogi. Obie ekipy pomachały sobie na pożegnanie, gdy jednostki się oddaliły. Fujitsu British Soldier wrócił do wyścigu. Mała Regina wreszcie zmierzała na ląd.
Mała Regina rozpoczyna rekonwalescencję na lądzie
Transfer na morzu był tylko jednym etapem powrotu Reginy na stały ląd. Caister Independent Lifeboat pomogła przetransportować ją w kierunku Great Yarmouth, skąd została przewieziona do RSPCA East Winch Wildlife Centre w King’s Lynn. Tam personel mógł rozpocząć leczenie skutków wyczerpania i wielokrotnego zanurzenia w słonej wodzie. Pierwsza aktualizacja przyniosła ostrożnie optymistyczne wieści. Regina bezpiecznie trafiła pod opiekę specjalistów, jednak pracownicy opisali ją jako bardzo wychudzoną i osłabioną po przejściach. Obecnie otrzymuje płyny, pożywienie, ciepło i dużo odpoczynku, by mogła dojść do siebie. Na dzień 22 sierpnia nie pojawiła się jeszcze oficjalna informacja o jej gotowości do wypuszczenia na wolność.
Zanim Regina dotarła bezpiecznie do brzegu, walczyła przede wszystkim o to, by znaleźć pod stopami coś solidnego. Spośród wielu mil otwartej wody znalazła jeden przepływający jacht — i jakoś udało jej się zamienić ten nieprawdopodobny kawałek pokładu w drogę powrotną na ląd. Na razie ta determinacja dała jej coś znacznie cenniejszego niż eleganckie lądowanie: kolejną szansę.
Wideo pierwotnie opublikowane przez Royal Ocean Racing Club (RORC) na YouTube.
FAQ
Jak płomykówka znalazła się 70 mil od brzegu?
Nikt nie wie na pewno, jak Regina dotarła na otwarte wody. Pracownik ochrony przyrody z Barn Owl Trust zasugerował, że mogła odpoczywać na pokładzie kutra rybackiego, gdy ten stał w porcie, a następnie przypadkowo wypłynęła na morze, gdy statek opuścił port. To wyjaśnienie pozostaje jednak jedynie teorią, a nie potwierdzonym opisem jej podróży.
Dlaczego wpadnięcie do morza było niebezpieczne dla płomykówki?
Pióra płomykówki są przystosowane do wyjątkowo cichego lotu, ale nie są szczególnie wodoodporne. Gdy pióra nasiąkną wodą, lot staje się mniej wydajny. Regina wpadła do morza trzy razy, będąc już wyczerpana i daleko od lądu, co sprawiało, że każda próba powrotu na jacht była wyjątkowo niebezpieczna.
Kto uratował Małą Reginę?
Załoga brytyjskiego jachtu wojskowego Fujitsu British Soldier najpierw bezpiecznie zabrała Reginę na pokład i zaopiekowała się nią na morzu. W dalszej opiece nad sową zaangażowały się Barn Owl Trust, Marine and Wildlife Rescue, Caister Independent Lifeboat oraz RSPCA East Winch Wildlife Centre, gdy Regina trafiła z jachtu pod opiekę specjalistów zajmujących się dziką przyrodą.
Gdzie teraz jest Mała Regina?
Regina dochodzi do siebie w RSPCA East Winch Wildlife Centre w King’s Lynn w Anglii. Według najnowszych potwierdzonych informacji jest bardzo wychudzona i osłabiona, ale otrzymuje płyny, pożywienie, ciepło i odpoczynek. Nie ogłoszono jeszcze potwierdzonej daty wypuszczenia na wolność.
Czy płomykówki zwykle występują nad otwartym oceanem?
Nie. Płomykówki zazwyczaj żyją i polują na otwartych terenach wiejskich, polach uprawnych oraz na nieużytkach porośniętych trawą, gdzie mogą znaleźć drobne ssaki. Spotkanie jednej około 70 mil morskich od brzegu jest niezwykle rzadkie i tłumaczy, dlaczego pojawienie się Reginy obok jachtu wzbudziło tak duże zainteresowanie.
