Było wcześnie wczoraj rano, a Jackie spała. Nagle pojawił się latający wiewiór. Na początku wydawało się, że wiewiór po prostu ucieknie, gdy zorientuje się, że przed nim jest orzeł. Cóż, zdecydowanie uciekł. Uciekł prosto na plecy mamy!
Było wcześnie wczoraj rano, a Jackie spała. Nagle pojawił się latający wiewiór. Na początku wydawało się, że wiewiór po prostu ucieknie, gdy zorientuje się, że przed nim jest orzeł. Cóż, zdecydowanie uciekł. Uciekł prosto na plecy mamy!