15 sierpnia 2026 roku, po północy, kuna wróciła do gniazda orlika krzykliwego w Parku Naturalnym Alto Tajo w Guadalajarze w Hiszpanii. Pisklę orlika krzykliwego, które zostało porwane podczas dramatycznej walki, miało zaledwie 38 dni, gdy matka próbowała odstraszyć drapieżnika. Kilka godzin później wciąż pilnowała gniazda — ale pod jej skrzydłami nie było już pisklęcia.
Oglądaj na żywo <—— kamera gniazda i podejścia
Pisklę orlika krzykliwego porwane, kuna wraca po północy
Gniazdo było ciche, gdy kuna niespodziewanie wślizgnęła się na drzewo. Samica zareagowała natychmiast, rozpościerając skrzydła i uderzając w stronę intruza, jednocześnie ustawiając się między drapieżnikiem a swoim pisklęciem.
Kuna nie zamierzała się wycofać. W ciemności błyskawicznie przemykała po ciasnym gnieździe, podczas gdy samica orła odwracała się, by zablokować każdy jej ruch. Skrzydła, szpony i futro zderzały się ze sobą, gdy walczyła, by osłonić pisklę, ale kuna w końcu prześlizgnęła się przez jej obronę. Dostała się do młodego i zaczęła ciągnąć je w stronę krawędzi, a samica rzuciła się za nimi. W ciągu kilku sekund 38-dniowy orzeł zniknął za krawędzią gniazda wraz z drapieżnikiem.
Po tym, jak kuna zniknęła z pisklęciem, samica stanęła na krawędzi z szeroko rozpostartymi skrzydłami. Trwała w tej pozycji, przeszukując gniazdo i otaczającą je ciemność, powoli zmieniając miejsce, ale nie rezygnując z postawy obronnej. Gorączkowa walka dobiegła końca. Gniazdo nagle opustoszało.
Mama nadal pilnowała pustego gniazda
Samica pozostała czujna jeszcze długo po tym, jak kuna zniknęła. Obserwowała drzewo i otaczający las, cały czas przyjmując obronną postawę nad gniazdem. Czasami osłaniała skrzydłami to samo miejsce, gdzie jeszcze chwilę wcześniej było jej pisklę. Pod jej skrzydłami nic się nie poruszało.
Ta scena była szczególnie trudna, wiedząc, że ten drapieżnik pojawiał się już wcześniej. Podczas innych wieczorów kuna wspinała się na drzewo i zbliżała niebezpiecznie do pisklęcia. Mama za każdym razem przepędzała ją podczas wcześniejszych ataków kuny na gniazdo orlika grubodziobego, chroniąc swoje pisklę. Tym razem jednak spotkanie zakończyło się inaczej. Pisklę orlika grubodziobego, zabrane z gniazda, spędziło całe swoje krótkie życie na tym drzewie. Teraz mama stała samotnie w gnieździe, którego tak zaciekle broniła.
Rosną skrzydła, ale jeszcze bez pierwszego lotu
Pisklę wykluło się 8 lipca jako maleńki, biały puchacz ukryty pod skrzydłami mamy. W nieco ponad pięć tygodni ciemne pióra zaczęły wypełniać rosnące skrzydła, ciepły brąz stopniowo zastępował jasny puch, a niepewne ruchy ustąpiły miejsca pewnym krokom i energicznym ćwiczeniom skrzydeł. Instynkty również zaczęły się ujawniać. Pisklę z entuzjazmem witało dostarczane jedzenie i już zaczęło osłaniać zdobycz, co było drobnym zwiastunem młodego orła, którym się stawało. Ponieważ z drugiego jaja nic się nie wykluło, było to jedyne pisklę tej pary w sezonie. Do 15 sierpnia młode miało 38 dni, wciąż rosło i pierwsza próba lotu była jeszcze przed nim. Zamiast tego sezon zakończył się, zanim rosnące skrzydła poniosły je poza gniazdo.
Directo Natura umożliwia to doświadczenie z kamerą na żywo. Nagranie wideo zostało zarejestrowane i udostępnione na YouTube przez Bird Parenting.
Najnowsze wpisy o orle krzykliwym:
FAQ
Ile dni miało pisklę orlika krzykliwego, gdy kuna je porwała?
Pisklę miało 38 dni 15 sierpnia 2026 roku. Wykluło się 8 lipca i szybko rosło przez tygodnie spędzone w gnieździe.
Gdzie znajdowało się gniazdo orlika grubodziobego?
Gniazdo znajdowało się w Parku Naturalnym Alto Tajo w Guadalajarze w Hiszpanii.
Czy kuna odwiedzała już wcześniej gniazdo?
Tak. Kuna podchodziła lub wchodziła do gniazda także w inne wieczory. Samica skutecznie ją wtedy odpędzała i chroniła swoje pisklę.
Czy pisklę orlika grubodziobego przeżyło atak?
Kuna wyniosła pisklę z gniazda i młode już nie wróciło. Co wydarzyło się potem, gdy zniknęły w ciemności, nie zostało zaobserwowane, ale uznano, że 38-dniowe pisklę padło ofiarą drapieżnika.
